ShinyBox

Shinybox: powiedz STOP nietrafionym prezentom.

Na początku chciałabym życzyć Wam wesołych świąt. Przede wszystkim dużo zdrowia, szczęścia, radości, pomyślości, prawdziwych przyjaciół, mnóstwo miłości, sukcesów w życiu, bogatego Mikołaja i spełnienia najskrytszych marzeń ! 🙂
Teraz mogę przejść do opisu zawartości grudniowego pudełeczka Shinybox pod hasłem “Powiedz STOP nietrafionym prezentom”. Jesteście ciekawi? Zapraszam do przeczytania.


Najpierw pokażę Wam zawartość pudełka. Znalazło się w nim 7 produktów. Oto one:

Opis zacznę po kolei od produktu, który najbardziej przypadł mi do gustu:
1. POSE – luksusowy krem do twarzy.
Synergiczny, bazujący na wyciągu z aloesu, bogaty w organiczne
ziołowe substancje krem, koi, równoważy i relaksuje twoją skórę niczym
sesja w SPA.?
To z pewnością hit grudniowego wydania. Kosztuje ok. 100 zł. Fajnie, że mi się trafił. Krem posiada opakowanie typu airless, które zabezpiecza produkt przed wylaniem, więc są bez rurki. Także przed pierwszym użyciem należy wypompować powietrze i dopiero możemy dozować krem. Konsystencja kremu jest lekka i kremowa. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. O efektach jeszcze za wcześnie pisać, ale już go bardzo polubiłam.

2.LIERAC – płyn micelarny do demakijażu.
Produkt, który mnie pozytywnie zaskoczył. Przede wszystkim nie podrażnia mi oczu – wielki plus, ponieważ dotychczasowe płyny do demakijażu nie nadawały się do zmywania makijażu z oczu. Ten świetnie się spisuje. Ponadto fajnie oczyszcza twarz. Zdecydowanie polecam.

3.SIGNAL Pasta do zębów White Now Gold.
Pasta do zębów to produkt konieczny w naszych domach. Nie spodziewałam się pasty do zębów, ale to miłe zaskoczenie. Do same cechy pasty “wybielającej” podchodzę sceptycznie i zbyt wiele nie oczekuję. Jednak mam nadzieję, że pozytywnie się zaskoczę.

4.ORGANIQUE – cynamonowe mydło glicerynowe.
Kiedy otworzyłam pudełko, od razu poczułam zapach mydełka – cudowny! Ja jestem w zapachu zakochana. Mydełko nie wysusza skóry, ale też nie pieni się tak mocno. Po skorzystaniu z mydełka, zapach się dość długo utrzymuje, ale dla mnie to plus.

5. VASELINE – balsam do ciała.
O balsamie są podzielone opinie. Jedni są zachwyceni, drudzy narzekają ze względu na zawartość parafiny. Mi trudno cokolwiek napisać, ponieważ za krótko go stosuję. Mimo to cytłam, że parafina to dobry składnik dla osób z atopową skórą, a ja taką mam.

6. APC – zestaw cieni sypkich + brokat.
Zestaw cieni w odcieniach:
beżowo-złoty (nada się do
rozświetlania), czarny z połyskującymi drobinkami oraz złoty brokat.
Ponowne pojawienie się ceni tej samej marki APC zbudziło u wielu osób
mieszane uczucia. Jak pisałam już wcześniej, rzadko używam cieni. Te
wykorzystam na sylwestra i inne imprezy oolicznościowe. Jednakże zamiast
cieni wolałabym inny produkt.

7. VASELINE – z wazelina kosmetyczna.
Produkt dla mnie zbędny, ponieważ dostałam identyczną wazelinę w ramach testów niecały miesiąc temu. 

 Oto lista i opis produktów:

 I dodatek:

PODSUMOWANIE:
Najbardziej jestem zadowolona z kremu do twarzy, płynu micelarnego do demakijażu. To kosmetyki, które przypadły mi do gustu i polubiłam się z nimi od pierwszego użycia. Pasta również na plus. W kwestii balsamu przekonam się za jakiś czas. Natomiast cienie i wazelina to produkty, które są mi zupełnie obojętne.

82 komentarze
Previous Post
23 grudnia 2014
Next Post
23 grudnia 2014

82 komentarze

Leave a Reply

Related Posts