Mija kolejny rok od kiedy prowadzę zdrowy tryb życia. Początkowo było to dla mnie trudne, ponieważ byłam uzależniona od słodyczy i lubiłam niezdrowe jedzenie. Jednak z miesiąca na miesiąc jest coraz łatwiej. Wiem co jem, wiem czego nie chcę jeść. I przede wszystkim nauczyłam się gotować i to naprawdę dobrze 😀 Przede mną pojawiło się dodatkowo nowe wyzwanie związane z przygotowywaniem posiłków. Od ponad 11 lat ograniczam mięso, jadam jedynie drób. Jednak podczas pobytu w Holandii przestałam jeść je całkowicie (uwierzcie mi, że mięso jest tam tak niedobre, że nawet osoby, które są mięsożerne przyznały mi rację :p ). Wiązało się to z pogłębieniem wiedzy na temat diety roślinnej, która była mi wcześniej obca. Wiedza wciąż jest znikoma, ale uzupełniam braki. Uwierzcie mi, że gotowanie roślinnych dań sprawia mi cholernie wielką przyjemność, zwłaszcza wtedy, gdy mięsożerni mówią „to jest naprawdę pyszne”!.  Satysfakcja gwarantowana :F Niestety nie zawsze człowiek ma czas, by gotować, przez to zniechęca się do stosowania diety. Ale dla wszystkich zapracowanych ludzi i tych, którzy nie urodzili się z pasją do gotowania, znalazło się rozwiązanie – catering dietetyczny, z którego korzysta coraz więcej osób.  Stał się już tak popularny, że w samej Warszawie jest ponad 150 firm cateringowych. A ta liczba stale rośnie. I wcale się nie dziwie! Zamiast omijać posiłki z braku czasu na ich przyrządzenie lub kupować byle co, nafaszerowane chemią, lepiej postawić na dietę pudełkową, która zostanie dostarczona pod Twoje drzwi! I ja nie omieszkałam skorzystać z tej okazji, zamawiając dietę znalezioną dzięki porównywarce cateringów dietetycznych Cateromarket. Świetna sprawa – wszystkie firmy w jednym miejscu, które można wygodnie porównać pod kątem cen czy opinii klientów. Ja wybrałam oczywiście dla siebie wersję wege, licząc przede wszystkim, że odkryję jakiś nowy, ciekawy smak. Oczywiście się nie pomyliłam J Co więcej, przed zamówieniem diety, miałam okazję porozmawiać z dietetyczką, która doradziła mi kaloryczność boxa. W ostateczności zamówiłam dietę WEGE, 2000 kcal (z racji, że jestem osobą aktywną fizyczną, mam większe zapotrzebowanie kaloryczne). W określony dzień kurier dostarcza nam paczkę pod same drzwi. W środku, na jeden dzień, mamy 5 posiłków w 5 osobnych pudełeczkach (napisane jest również czy danie nadaje się na ciepło, czy również na zimno). Duże pudełko, w którym znajduje się jedzenie, jest poręczne i można je zabrać do pracy/na uczelnie. Posiłki należy jeść mniej więcej co 3 godziny. Abyście zobaczyli na jakiej zasadzie oparty jest taki catering, poniżej pokażę Wam zdjęcia przykładowego menu i je opiszę.
cateromarket obiad3
Śniadanie: pasztet sojowy z żurawiną z chlebem razowym i sosem cytrynowym.
Pasztet sojowy jadłam po raz pierwszy i jestem w nim zakochana! To zdecydowanie rqaj dla mojego podniebienia J Śniadanie wydawało mi się malutkie, ale zapycha naprawdę na te 3 godzinki.
cateromarket śniadanie1Drugie śniadanie: smoothie: jabłko, banan, zielona herbata.
Jestem miłośniczką smoothie, a zielony koktajl to niemalże codzienność u mnie. Taka mieszanka jest bardzo smakowita.
cateromarket 2 śniadanieObiad: panierowany camembert na warzywnym ratatouille z kaszą gryczaną z jarmużem
Gdy przeczytałam co to jest, pomyślałam „niebo w gębie” I jest! Bardzo mi zasmakowało.
cateromarket obiad2
cateromarket obiad1Podwieczorek: zupa pieczarkowa z makaronem razowym.
Tutaj trafiono idealnie, ponieważ pieczarki to moje ulubione grzyby.
cateromarket podwieczorekKolacja: sałatka z serem korycińskim z gruszką i żurawiną.
Mieszanka warzyw i owoców smakuje mi przede wszystkim w wersjach smoothie. Ale taka sałatka również jest przepyszna! Serem jestem zachwycona!
cateromarket kolacja1
Moja opinia: Jestem zachwycona cateringiem dietetycznym! Po pierwsze, podejście firmy – profesjonalizm! Po drugie, dania są przepyszne, idealnie trafiły w moje gusta. Po trzecie, nie muszę się martwić o posiłek J Myślę, że catering dietetyczny to strzał w 10 i z pewnością odniesie duże sukcesy. A Wy kochani, korzystaliście z cateringu dietetycznego? Co sądzicie?